WoLove: Dobre burgery z Mistrzejowic

Zajęło nam to trochę czasu, ale wreszcie tam dotarliśmy – mowa o burgerowni WoLove. Czy i wam polecimy wycieczkę na burgery z Mistrzejowic?

Skłamalibyśmy pisząc, że nie przepadamy za mięsem z dodatkami zamkniętymi w dwóch połówkach bułki. Dlatego też cieszyliśmy się, kiedy do Huty zawitał Bobby Burger, a w kilku innych lokalach amerykański przysmak stał się integralną częścią menu. WoLove to miejsce, w którym burgery grają pierwsze skrzypce i musimy przyznać, że to naprawdę smakowity koncert.

Mistrzejowicką burgerownię znajdziecie zaraz przy tamtejszej zajezdni – lokal znajduje się niedaleko opisywanego przez nas Ginza Sushi. Restauracja nie należy do największych, jednakże w środku jest tyle miejsca, że w grę wchodzi nawet wizyta z kilkoma przyjaciółmi. Samo wnętrze nie wywołuje może efektu „wow”, ale jest dość przytulne. Drewniana krowa zdobiąca jedną ze ścian, gigantyczne menu na drugiej i otwarta kuchnia są bardzo miłymi akcentami.

We wspomnianej już karcie znajdziemy 11 rodzajów burgerów oraz frytki belgijskie. Cieszy fakt, że każdą bułkę możemy zamówić w dwóch rozmiarach – na większy i mniejszy głód. My skusiliśmy na autorskie kompozycje o nazwach „Roman” i „Góral”. W pierwszym z nich poza obowiązkową średnio wysmażoną wołowiną i sałatą znalazły się także szynka parmeńska, suszony pomidor, rukola, mozzarella, oliwki i gwiazda całego zestawu, czyli pesto.

Połączenie było pyszne, a naprawdę dobrej jakości pieczywo będące klamrą dla wspomnianej kombinacji tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że całość warta była 19 złotych. Burger naprawdę smakował oryginalnie i co najważniejsze świeżo – wszystkie składniki naprawdę „dały radę”.


Gdzie jeszcze zjesz pysznego burgera? Sprawdź naszą Kulinarną Mapę NH!


„Góral”, którego zamówiliśmy w mniejszym (100 gramów mięsa, 13 złotych) wariancie zaoferował nam nie mniej ciekawy mariaż mięsa, serem wędzonego, żurawiny i rukoli z pozoru niepasującymi do nich majonezem i sosem czosnkowym. Efekt? Podobnie jak w poprzednim przypadku – smaczny.

Tego samego nie możemy jednak powiedzieć o frytkach belgijskich. Mimo że podano je w eleganckim wiadereczku, to ich smak pozostawiał sporo do życzenia. „Średnie” to chyba najlepsze określenie.

WoLove Burgers jest czynne codziennie od 11:00 do 21:00 (w weekendy od 12:00). Burgery można wziąć na wynos lub zamówić je wcześniej telefonicznie i wpaść po ich odbiór. Mieszkacie w okolicy? Koniecznie zajrzyjcie. Mistrzejowice są wam nie po drodze? Rozważcie wycieczkę w tamte rejony z obowiązkową przerwą obiadową właśnie w WoLove.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s