Już dawno nie recenzowaliśmy dla was żadnego lokalu. Na wasze i nasze szczęście całkiem niedawno otworzyła się nowa obiadownia, czyli Nowohucki Słoik. Nie będziemy trzymać was w niepewności – jest smacznie!
Nowohucki Słoik mieści się na os. Niepodległości 3A. To bardzo bliskie okolice chyba najpopularniejszego „punktu orientacyjnego” tej części Huty, jakim jest lokal KFC przy alei gen. Władysława Andersa.
Rzeczone miejsce odnajdziecie bez najmniejszych problemów, gdyż właściciele zadbali o widoczny z daleka, ładnie zaprojektowany szyld (chwalimy zwłaszcza tytułowy słoik!). Może wydawać się to błahostką, ale wbrew pozorom niewielu restauratorów pamięta o tym, by oznaczyć, gdzie znajdują się ich lokale.
Zobacz również naszą Kulinarną Mapę Nowej Huty, na której zaznaczyliśmy już ponad 35 miejsc, gdzie można zjeść, pójść na kawę lub napić się piwa.
Po wejściu do środka jest jeszcze lepiej. Wnętrze Słoika jest ciepłe i przytulne. Zasłonki na oknach, małe lampiony wewnątrz, tu i tam kwiaty lub małe nowohuckie fotografie. Lubimy to. Jest jeszcze odrobinę za „sterylnie”, ale myślimy, że to tylko kwestia czasu. Czekamy na pojawienie się większej ilości klimatycznych gadżetów pokroju słoikowych lamp, które wiszą nad barem.
Rzuciliśmy okiem na lokal, spójrzmy więc również do menu. Znajdziemy tam tradycyjne propozycje obiadowe uzupełnione o dwie opcje dla osób lubiących późne śniadania (jajecznicę i omlet). W karcie dań nie znajdziemy zbyt wielu propozycji – kilka odmian pierogów i placków ziemniaczanych, sznycel/kotlet/wątróbka z dodatkami w postaci ziemniaków i surówek, naleśniki oraz zupy.
Brakuje bardzo wymyślnych dań, ale zaliczamy to na plus. Ma być domowo, a co za tym idzie świeżo. I tak faktycznie jest, o czym przekonaliśmy się już po pierwszej łyżce pomidorowej będącej częścią obiadu dnia za 13 złotych.
Zupę nie tylko podano w sporej wielkości misce. Była „babcina”, czyli po prostu pyszna. Samą pomidorową – możecie wybrać czy z ryżem, czy z makaronem – zamówicie tu za jedyne 3,50 zł. Stosunek ceny do jakości na piątkę z plusem!
Na „drugie” spróbowaliśmy pierogów z kapustą i grzybami (10 złotych) oraz roladki drobiowej ze szpinakiem wraz z dodatkami będącej specjałem w dniu naszej wizyty. Dodamy jeszcze, że do zamówienia otrzymaliśmy robiony na miejscu kompot w – a jakże – zakręcanym słoiku z uchem.
Pierogi są wyjątkową dobrym „materiałem” do oceny, gdyż serwuje się je w każdym z tego typu lokali i wszędzie smakują trochę inaczej. Te ze Słoika mogą podzielić klientelę. Nam bardzo posmakowały, a w szczególności ich nadzienie, chociaż trzeba uczciwie zaznaczyć, iż są one skąpane w tłuszczu. To nie wszystkim może przypaść do gustu. Roladka była dobra. Nic dodać, nic ująć.
Nowohucki Słoik to jedno z najlepszych miejsc w tej części Huty, w których możecie zjeść obiad – i to za naprawdę niewielkie pieniądze.
Lokal otwarty jest od poniedziałku do piątku od 11:00 do 18:00. W weekendy kuchnia pracuje od 12:00 do 16:00. Polecamy odwiedziny!
2 myśli w temacie “Nowohucki słoik: Głodni? Tu zjecie porządny obiad”